Pora zimowa ale korzystając ze słonecznej i mroźnej pogody wybrałem się nad piękną rzekę. Rospuda bo o niej mowa jest trochę jak ukryty skarb pośród Szczeberskiego Lasu. Niby wielu o niej słyszało ale tak naprawdę niewielu było i widziało.

Może ktoś spłyną jeden dzień kajakiem. To tak jak bym powiedział, że byłem w Warszawie bo przejechałem pociągiem przez Dworzec Centralny. Żeby odnaleźć skarby Rospudy najlepiej wybrać się na pieszą wędrówkę bardzo stromym brzegiem jej doliny i zobaczyć Wielką Łąkę. To o nią tak naprawdę była cała burza kilka lat temu. Wielka Łąka to kilkaset hektarów bagien, torfowisk i podmokłych lasów. Naukowcy swoim językiem by powiedzieli, że jest to niskie torfowisko przepływowe, z mechowiskami, torfowiskami, starorzeczami, turzycowiskami i trzcinowiskami.

Jak sami stwierdzili jest najlepiej zachowanym w Europie (bo najważniejszy jest stan zachowania tego ekosystemu). W Polsce praktycznie nie ma naturalnych dobrze zachowanych tego typu bagien. Biebrzańskie są co prawda bardziej rozległe ale to tutaj, w jedynym miejscu w kraju zachowało ono swój naturalny charakter. Nie jest zmienione działalnością człowieka. Na wspominanej Biebrzy bagna są odwodnione, a ich funkcjonowanie jest zaburzone. Inwestowane są teraz ogromne środki by w rejonie Biebrzańskiego Trójkąta przywrócić naturalne stosunki. A tutaj proszę… Człowiek sobie idzie wysokim brzegiem doliny i może podziwiać krajobraz, który nie zmienił się przez ostatnich kilka tysięcy lat! Dość powiedzieć, że występuję tu 75 gatunków roślin naczyniowych i mchów objętych ochroną gatunkową, 13 gat. roślin z Polskiej Czerwonej Księgi, 32 z „czerwonej listy” z miodokwiatem krzyżowym na czele. Świat zwierząt nie mniej cenny. Mamy bielika, orlika krzykliwego, dzięcioła białogrzbietego itd. To również krajobraz naturalny z niewielkim i punktowym wpływem antropogenicznym. Ludzie zawsze lubili to miejsce i uważali je w jakiś sposób za niezwykłe. W 1283r nawrócili się tu pogańscy Jaćwingowie z drużyny Skomęta. Wystawiono krzyż, który nie poddał się próbom niszczenia przez pozostałych pogan. W tym miejscu do dzisiaj stoi drewniana kapliczka.

Mówiąc o Rospudzie nie sposób pominąć Dowspudy i stojących ruinach pałacu hrabiego Paca. To był wielki patriota. O jego niebywałych działaniach, które podejmował w celu poprawy sytuacji ekonomicznej regionu najlepiej posłuchać u stóp pozostałości pałacu. Hrabiego Paca przywołuje nawet A. Mickiewicz w „Panu Tadeuszu”. Osobiście z przyrodniczych wypraw najbardziej lubię letnie kiedy kwitną storczyki, a rosiczki „objadają” się komarami .

Gorąco polecam też Noc Świętojańską w Dowspudzie!

Do lata jeszcze daleko ale warto Rospudę i Dowspudę umieścić na mapie swoich wakacyjnych podróży.