Głęboko w lesie, w Puszczy Augustowskiej na wschód od Augustowa jest mało znane ale ciekawe miejsce. Niemal w sercu ogromnego kompleksu leśnego znajduje się rezerwat „Kozi Rynek”. Łączy się tutaj przyroda z historią. Przede wszystkim zobaczyć można jak las wygląda bez ingerencji człowieka. Mówiąc naukowym językiem jest to fragment Puszczy o cechach zbliżonych do lasu naturalnego. Wszystko toczy się swoim rytmem. Są stare ale wciąż żywe drzewa, obok nich stoją już suche. Inne ze starości przewróciły się lub zrobił to wiatr. Mi najbardziej podobają się okazałe dęby.

Z młodego pokolenia najbardziej widoczny jest „nalot” (czyli naturalnie powstałe odnowienie danego gatunku) świerkowy. Leśnicy jedynie dbają o bezpieczeństwo i w pobliżu ścieżki, którą można zwiedzić rezerwat ścinają niebezpieczne drzewa. Ścieżka ma około 1800 metrów długości. Ustawiono przy niej są tablice ukazujące jak bogaty i skomplikowany jest leśny ekosystem. Duża cześć rezerwatu to teren podmokły. Pośród bagien charakterystyczne są suche wyniesienia gruntu zwane przez miejscowych „grądzikami”. Na tych grądzikach 155 lat temu schronienie znaleźli powstańcy styczniowy. Tutaj oddział Konstantego Ramotowskiego stoczył bitwę z Moskalami. „Kozi Rynek” podczas II Wojny Światowej był schronieniem dla żołnierzy z Armii Krajowej.

Wczoraj czyli 27.01.2018r odbył się na trasie Kozi Rynek – Płaska, „Nocny Bieg Powstańca”. Uczestnicy przebiegli w nocy 17 km, a zwyciężył Tadeusz Walendykiewicz. Gratulacje dla wszystkich uczestników.