Buty należą do podstawowego wyposażenia każdego wędrowcy (może z wyjątkiem WC:).  Ich jakość decyduje o naszym komforcie, dlatego zwracam na nie szczególna uwagę. Od kilku lat używam obuwia Meindl Island. Ostatnio w jednym ze sklepów pojawiła się promocja na jeden z ich modeli dlatego warto się im przyjrzeć bliżej. 

       Model ten produkowany jest od ponad dwudziestu lat. Sprzedano już milion par i jest to najlepiej sprzedający się but w tej kategorii na świecie. Otrzymał wiele wyróżnień i nagród. W dwudziestą rocznicę istnienia został uhonorowany wyróżnieniem za wywarcie trwałego wpływu na rynek w tej branży. Tak więc jest to produkt z najwyższej światowej półki. 

      Trzeba jasno powiedzieć, że Islandy są typowo terenowe. Producent swoje wyroby ze względu na przeznaczenie podzielił na 6 kategorii. Zaczynając od najlżejszej „A” czyli przeznaczonej do użytku codziennego i kończąc na klasie „D”  do wspinaczek z rakami poza trasami, na lodowcach. Islandy zaliczają się do kat B/C czyli śmiało można w nich zejść z utartego szlaku. Trekking, wspinaczka to ich żywioł. Model produkowany jest w kilku wariantach. Przede wszystkim są męskie i damskie. Rozmiarówka jest szeroka dlatego coś dla siebie znajdą osoby z niewielkimi stopami i te, które potrzebują naprawdę dużych rozmiarów (nawet 17UK). Tutaj już mi się spodobały. Jako człowiek z niewielką stopą czasem mam problemy ze znalezieniem odpowiedniego buta. Cenię sobie każdą firmę, która dba o swoich klientów. 

      Buty wyposażone są w podeszwy firmy Vibram.

 

Ta włoska marka od lat jest liderem w  branży. W zależności od przeznaczenia produktu stosowany jest inny materiał. Tutaj podeszwa jest dosyć sztywna i niewiele się ugina przy chodzeniu. W butach trekkingowych ważna jest przyczepność na rożnego rodzaju podłożu. W mojej opinii jest całkiem niezła. Przez kilka lat niewiele się starła i ma dobrą przyczepność. Jedyny mankament to „trzymanie” błota. Bieżnik mógłby szybciej się z niego oczyszczać. Kiedyś miałem buty naszej krajowej produkcji, u których ten problem był o wiele mniejszy. Dobrym wynalazkiem jest zastosowanie gumowej taśmy wokół buta.

 

Ma ona kilka zalet. Po pierwsze podeszwa lepiej się trzyma skóry i nie odkleja się tak łatwo. Podnosi o kilka cm  100% odporność na wodę. Jednak najważniejsza jej zaleta to ochrona noska buta przed uszkodzeniami. Chodząc po lesie czy skalistym podłożu ta część jest najbardziej narażona na uszkodzenia mechaniczne. Jednocześnie nie wpływa znacząco na oddychalność buta. Dawniej używałem butów skórzanych innej firmy z całymi gumowymi noskami. Nie było to dobre rozwiązanie.

      Oczywiście buty mają membranę GORE-TEX. Zapewnia ona wodoszczelność i jednocześni stopa może oddychać. Ma to duży wpływ na komfort noszenia. Zauważyłem, że buty podczas noszenia wyposażone w taką membranę szybciej schną niż te bez niej. 

      Z bajerów, które Meindl zastosował to system MFS. Jest to specjalny system wyściółki cholewki, dopasowujący się pod wpływem ciepła. Faktycznie but jest wygodny i dopasowuje się, nie uciskając jednocześnie. Kolejnym jest system DIGAfix – to specjalne klamry powodujące obejmujące sznurowanie bez uciskania.

      Do sznurowania but zawiera 4 pary przelotek i 5 par haków w męskich. Damskie maja po jednej parze haków i przelotek mniej. Haki działają jak należy. Przelotki za to uważam za największą porażkę tego produktu. Solidne, metalowe, każda opisana „Maindl”. Jednak ich światło jest na tyle małe, że utrudnia zakładanie sznurówki. Sznurówka zakończona jest cienką końcówką zapobiegającą rozplątywaniu się splotu. W nowych butach wszystko działa jak należy. Końcówka lekko wchodzi do przelotki. Jednak z czasem się niszczy i pozostaje sznurowadło z rozplątującym się „pędzelkiem”. Zapobiec temu można przypalając końcówkę.

 

Jenak włożenie jej do przelotki to już duży problem. Kiedy muszę dokładnie wymyć, wysuszyć, i zaimpregnować buty nie wyciągam całych sznurówek, a jedynie luzuje w obrębie przelotek. (Lepsze rozwiązanie ma Chiruca w Husky.)

      Na słowa uznania zasługuje użyta nubukowa skóra. Nie miałem dotychczas butów z tak trwałego materiału. Kilka lat  dotychczasowego użytkowania w lesie, jej nie zmogło. Ostre gałęzie świerkowe czy zmarznięty śnieg nie jest dla niej problemem. Oczywiście są ślady zużycia, ale są to najmocniejsze buty jakich dotychczas używałem. Nie ukrywam, że sporo czasu poświęcam na ich pielęgnację. Po powrocie z terenu myję i suszę powoli (Mycie jest utrudnione bo nie wyciągam sznurówek co opisałem powyżej). Następnie natłuszczam i impregnuję woskiem. 

 

      Zwrócić uwagę należy na ich ciężar. Z racji swojego przeznaczenia i użytych materiałów są stosunkowo ciężkie co może nie spodobać się kobietom.

      Podsumowując są to świetne buty terenowe. Dobrej jakości materiały zapewniają trwałość. Przemyślane rozwiązania wpływają na komfort noszenia. Znane i cenione są na całym świecie. Nie są to jednak buty dla każdego. Wymagają cierpliwości przy pielęgnacji, ale wpływa to na ich żywotność. Sporo ważą. Jednak jeśli ktoś dużo przebywa w lesie czy górach, potrzebuje mocnych i wygodnych butów to są one z pewnością dla niego.