Mamy środek sezonu grzewczego. Intensywnie używane są piece, kominki, kozy. Wszystkie te urządzenia potrzebują rozpałki – czegoś do rozpalenia ognia. Od lat z powodzeniem stosuje w 100% skuteczny, w 100% naturalny i przez wielu wypróbowany, niezawodny sposób rozpalania. W mojej okolicy już dzieci wiedzą że najlepszy do tego jest SMOLNIAK.
Smolniak to zwyczajowa nazwa przeżywiczonego sosnowego polana. Nazwę swoją zawdzięcza intensywnemu dymieniu podczas palenia lub od wyrobu smoły drzewnej. Smolniaki biorą się z lasu ale tylko sosnowego. Stare sosny atakowane są przez pewien rodzaj grzyba zwany rdzą, obwarem sosny lub suchoczubem. W miejscu infekcji wysoko na pniu tworzy się na początku niewielka rana. Towarzyszy temu wyciek żywicy. Z rozwojem choroby w zaatakowanym miejscu rana powiększa się i powstaje ciemne rakowate zniekształcenie pnia.

IMG_2386

Może to trwać kilka lat. Drewno jest silnie nasycone żywicą. Z czasem gdy pień jest na dużej części obwodu zainfekowany obumiera partia korony znajdująca się powyżej. Stąd pochodzi nazwa suchoczub.

IMG_2373 (1)

Z biegiem czasu po zamarciu całej korony, obumiera drzewo przez miejscowych nazywane jest wtedy „suszką”.
Suszki najlepiej nadają się do palenia bo nie wymagają suszenia. Proste! Smolniaki są zawsze wycinane ze sztuki i składowane w oddzielnym miejscu by przypadkiem ich nie spalić.

IMG_2286

Trzeba pamiętać, że mają one określoną przydatność do użycia. Składowane na słońcu przez zbyt długi czas tracą swoje właściwości. Żywica z czasem ulatnia się. Dobry smolniak jest ciemnego koloru i ma przyjemny zapach żywicy.

IMG_2296

W celu zastosowania jako rozpałka, należy odszczepać niewielki kawałek (zbyt duży słabo się zapala) i złamać go.

IMG_2412

Podpalamy w złamanym miejscu. Takie 2-3 drzazgi w zupełności wystarczają do rozpalenia w kominku.

IMG_2427

Używam również ich do rozpalania grila. Nie przeszkadza nawet intensywny dym, który się wydziela. Zanim węgiel drzewny będzie dobry do pieczenia rozpałka dawno się wypali.
Przy okazji należy wspomnieć o wspaniałych właściwościach rozpalających kory brzozowej. Jeśli używamy opału brzozowego wystarczy zedrzeć „papierowa” korę i zastosować jako naturalną rozpałkę.

IMG_2282    IMG_2432

Jest to tez świetna rozpałka do ognisk w trudnych warunkach. Kiedyś na trekingu w górach Chamar-Daban, po długotrwałych deszczach byliśmy zupełnie przemoczeni. Wtedy jeden z naszych kolegów ku naszemu zdziwieniu stwierdził, że rozpali w deszczu ognisko. Nazbierał kory brzozowej, której tam jest pod dostatkiem i jak powiedział tak zrobił. Od tamtego czasu wiem, że nie potrzeba zbiornika paliwa by zagrzać się przy ognisku.
Od dawna nie używam już kupowanych rozpałek. Te sklepowe często są nasączone szkodliwymi składnikami. Zamiast tego wykorzystuję produkty naturalne, oparte na doświadczeniu i wiedzy praktyków od pokoleń żyjących w puszczy. Na szczęście są jeszcze ludzie, którzy od wieków czerpią z natury, użytkują ją jednocześnie nie szkodząc.