Wiosna to pora intensywnego wychowywania młodego pokolenia u wszelkich zwierząt. Nory, dziuple, barłogi i co kto tam jeszcze ma, wszystko jest pozajmowane. Niektóre z nich są wykorzystywane przez kilka gatunków.

      Ostatnio udało mi się znaleźć piękna wiekową sosnę z aż pięcioma dziuplami. Dzięcioły co roku kują sobie nową dziuplę. W kolejnych latach wykorzystywana jest przez inne gatunki np. sowy. Włochatka to dość rzadki ptaka występujący w rozległych lasach. Wymaga obecności starych drzewostanów gdzie ma dogodne warunki do gniazdowania. I w takim właśnie lesie znalazłem wspomniana sosnę. Nie ma cierpliwości by długo siedzieć pod drzewem i wypatrywać tego nocnego łowcy. Gatunek ma jednak specyficzne zachowanie. Gdy postuka się w drzewo lub podrapie po korze zaciekawiony ptak o ile jest w dziupli wychyli się by zobaczyć kto „puka”. Jest to jedna z metod by sprawdzić czy mieszka tutaj włochatka. Nie omieszkałem z okazji i natychmiast „zapukałem” w pień. Niestety nikt nie wyjrzał przez „okno”. Spróbowałem jeszcze drapania ale i to nie dało rezultatów. No cóż włochatka to rzadka sowa i nie zamieszkuje każdej dziupli…

      Na innym drzewie znalazłem nietypowe gniazdo. Na wysokości ok 50 cm na sośnie było wypróchniałe niewielkie miejsce. Jeden z ptaków wykorzystał niszę i zabudował sobie gniazdo z mchu i paproci. Wygląda ono na zeszłoroczne. Wejście pokryte jest niewielka pajęczyną co utwierdziło mnie w tym przekonaniu.