Na Suwalszczyźnie od kilku dni panują świetne warunki narciarskie. Przez ten czas napadało sporo świeżego śniegu i cięgle po trochu przybywa. Temperatury utrzymują się niewiele poniżej zera. Mało uczęszczane dukty leśne są wymarzone do biegania na nartach biegowych.

Nie wiadomo jak długo utrzyma się taka aura dlatego trzeba wykorzystać każdą wolną chwilę. Las w tych warunkach jest piękny. W ciągu tygodnia niewiele jest wolnego czasu na szusowanie po lesie, dlatego każda okazja jest dobra. Noc nie przeszkadza, a wręcz dodaje uroku. Leżący śnieg rozświetla otaczającą przestrzeń. Nawet po zachodzie słońca śmiało można ruszać w teren. Polecam to zwłaszcza tym, którzy nie wierzą, że noc jest dobrą porą na uprawianie takiego sportu.

Najłatwiej poruszać się jeśli mamy już założony ślad. Narty pracują o wiele lepiej niż w głębokim śniegu. Wąskie narty lepiej sprawdzają się na przygotowanych wcześniej trasach. Są szybsze. Narty szersze lepsze są na miejsca, po których nikt jeszcze nie jeździł. Ja lubię jechać tam gdzie nikogo jeszcze przede mną nie był. Głęboko w puszczy, z dala od gwaru cywilizacji, po cichu sunę  podziwiając przyrodę.

Poniżej kilka „biegówkowych”  fotek.

 

IMG_2207

Założony ślad.

Zaraz ruszamy.

Zaraz ruszamy.

Powrót.

Powrót.

IMG_2205

Las w zimowej szacie jest pełen uroku.