Lato powoli dobiega końca. Młode urodzone wiosną zaczynają nabierać samodzielności przez co są bardziej aktywne. Tym razem trafiłem na trop młodego wilka.

 

      Widok małych saren czy dzików nie jest niczym nadzwyczajnym choć zawsze mnie rozczula. Zdarzało mi się widywać pojedyncze dorosłe wilki, ale nigdy nie widziałem szczeniąt. Tym razem na leśnej drodze obok tropu wadery pierwszy raz zobaczyłem mniejszy trop młodego wilczka.

 

Muszę przyznać, że sam go nie znalazłem, ale usłyszałem o nim od ludzi pracujących w lesie. Zaciekawiony ile jest w tym prawdy szybko pojechałem na miejsce. Po opadach deszczu kiedy nawierzchnia jest jeszcze wilgotna i dobrze odciskają się w niej wszelkie łapy, wataha zostawiła swoje tropy. Przyjechałem w ostatniej chwili bo tropy na przesychającym żwirze były już słabo widoczne. Wzdłuż jednego z nich (normalnej wielkości), było można dostrzec mniejszy. Zapewne to jedne ze szczeniąt urodzone tej wiosny. Być może dorosłe pokazywały „młodzieży” gdzie sięgają granice ich rewiru. Niedaleko kończy się las, dalej pola…

      Kto wie może z tego malucha wyrośnie przyszły samiec alfa?